62.
monnnnkeys
[2010-03-01 17:03:46]
Więc tak :
Dużo się wcześniej na słyszałem , o tym że klub jest mały , że filary przeszkadzają , że ogólnie jest ciasno . Także przygotowałem się na to . Godzina 18:00 Wejście do klubu i ruszamy w kierunku szatni , a później w kierunku sceny , by zająć dobre miejsce pod nią . Klub świetny , ludzie się pomieścili , aczkolwiek nie wiem jak z tyłu . Z przodu było świetnie . Po 10 minutowym podsumowaniu klubu , czas popatrzeć co stoi na scenie , widzimy perkusje , wzmacniacze , keyboard ,trąbkę , panów od sprzętu którzy co jakiś czas wchodzą ,coś sprawdzają i wychodzą . Godzina 18:30 , pod sceną zbierają się już ludzie . W tle leci jakaś muzyka , jak ustaliliśmy z kumplami , było to jakieś dobre "country" . Godzina 19:02 , na scenę wchodzi zespół , i w tym momencie zaczęły się oklaski i krzyki ( aha, 15 minut przed koncertem ekipa od sprzętu nakleił setliste , także szybko z kumplami podsumowaliśmy ją , brakowało nam "ja do ciebie" , no ale cóż :] ) Koncert trwał chyba z 2 godziny , stałem bardzo blisko sceny , także mogłem doskonale obserwować co działo się na scenie . Zagrali nową płytę , i parę kawałków ze starych płyt , Milowy Las na bisa , pięknie . Był to mój pierwszy koncert happysad , i jest bardzo zadowolony , aczkolwiek fajnie by było gdybym miał butelkę wody w ręku , Straaaasznie suszyło . Po koncercie , stałem jeszcze z 10 minut przy scenie , bardzo miły pan z obsługi sprzętu wyrwał mi setliste .( bo to dla niej stałem te 10 minut pod sceną ) Później kierowałem się w kierunku szatni ,następnie do Sklepiku po plakat i łatkę , chciałem jeszcze autograf zgarnąć , ale ktoś mówił że już nie rozdają autografów , bo coś tam się śpieszą czy coś takiego , także zrezygnowałem z pójścia do szatni Zespołu . Do domu wróciłem ok. godziny 22:00 zjechany całkowicie , ale równocześnie zajebiście szczęśliwy . I oczekuje następnych koncertów . POZDRAWIAM !